Ekspertyzy dot. nagrań czarnej skrzynki Tu-154M trafiły do Rosji
Środa, 22 lutego (15:53)"Ekspertyzy fonoskopijne dotyczące z nagrań z czarnej skrzynki tupolewa, który rozbił się w Smoleńsku, zostały przekazane do Rosji" - informuje prokuratura wojskowa. Rosjanie poprosili o te materiały w ramach prowadzonego u siebie śledztwa.
fot. Wrak tupolewa w Smoleńsku
Ekspertyza biegłych w sprawie czarnej skrzynki Tu-154M wpłynęła do prokuratury wojskowej pod koniec ubiegłego roku. Nad opinią od lata 2010 roku pracował Instytut Ekspertyz Sądowych im. J. Sehna z Krakowa.
W połowie stycznia prokuratura ujawniła stenogram rozmów z kokpitu odczytany przez krakowskich biegłych. Jak informowała, z ekspertyzy wynikało m.in., że brak jest jednoznacznych ustaleń w sprawie obecności osób postronnych w kokpicie Tu-154M, ale biegli ocenili, że kokpit prawdopodobnie nie był hermetyczny a drzwi do niego otwarte.
Biegli pracowali na kopiach
W czerwcu 2010 roku MSWiA ujawniło dokonaną przez rosyjski MAK transkrypcję nagrań czarnych skrzynek. 40-stronicowy dokument zawierał rozpisane w tabelach: czas, treść zdania po rosyjsku i polsku oraz oznaczenie, kto wypowiada dane słowa. Część zdań była w języku angielskim, niektóre fragmenty były opisane jako niezrozumiałe, nie do wszystkich wypowiedzi udało się też przyporządkować ich autora. Ponieważ część nagrań była nieczytelna, prowadząca śledztwo WPO przekazała je biegłym z Krakowa, aby dokonali badań nagrań na potrzeby prokuratury.
Krakowscy biegli pracowali na kopiach zapisów - ich oryginały znajdują się w Rosji w dyspozycji tamtejszej prokuratury. Nie zostaną przekazane Polsce przed zamknięciem rosyjskiego śledztwa ws. katastrofy.
Po raz kolejny stenogramy ujawniono w Polsce po zakończeniu prac komisji kierowanej przez ówczesnego szefa MSWiA Jerzego Millera - w wersji opracowanej przez Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Komendy Głównej Policji. Na początku września zeszłego roku komisja opublikowała natomiast protokół razem z załącznikami do ogłoszonego w lipcu raportu.